Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mądraja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mądraja. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 lipca 2014

My day in summer/ co robić, żeby nie zmarnować wakacji/ Julia ♥

Hej kochani!
Mamy już dokładnie 14 dzień wakacji! Strasznie boli mnie to, że te wakacje tak szybko mijają, a ja prawnie nic jeszcze nie zrobiłam! :(
Jednak wczoraj wróciłam z wycieczki do Poznania (wyjechałam, chyba 1. 07, ale nie pamiętam). Poznań to takie miasto które, tętni życiem! Mamy tyle pięknych miejsc, śliczne kamienice, genialne sklepy, kawiarnie, restauracje, wszystko! Ciesze się, że mam rodzinę w Poznaniu i mogę tak często ich odwiedzać a przy okazji odwiedzać miasto.
Ale ja nie o tym dzisiaj! Dziś napiszę trochę o wakacjach (dla odmiany), o tym jak wygląda mój dzień, i co robię aby nie zmarnować wakacji! :)

MY DAY IN SUMMER: 

           ♥ pobudka (10-11 chyba, że ustawiam sobie budzik wcześniej, bo coś muszę zrobić np.              postanowiłam wcześnie rano iść na rower, albo mam się z kimś spotkać) 
           ♥ komputer, telefon (taak, rano muszę wszystko posprawdzać i porobić, bo w dzień nie mam czasu,    a jak pewnie się zdążyliście dowiedzieć ja z emilą jesteśmy nołlajfami, także.)
           ♥ śniadanko (podczas śniadania planuje co ciekawego mogę robić i z kim) 
           ubieranie się, mycie ząbków, twarzy i tp. 
           ♥ i zaczynam realizować plany na dzisiejszy dzień. 
           ♥ wracam do domku, lub po prostu kończą mi się plany
           pod wieczór, w domu za nim się umyje, zjem kolacje itp. to jeszcze może obejrzę film, pogram w jakąś planszówkę, pogadam z kimś przez telefon, poczytam książkę. 
          myje się, jem kolacje
          kładę się do łóżka (w sumie to siedzę i przeglądam zdjęcia z dzisiaj, piszę posty, przeglądam facebooka, gadam z emilą na skype i różne takie rzeczy, aż do 1:30 lub dłużej, krócej.) 
          smacznie śpię 


A teraz pojawia się pytanie- co robić, żeby nie zmarnować wakacji? Ja mam kilka sposobów. 
1. zrobić sobie listę rzeczy do zrobienia w te wakacje. 
2. zapisać w kalendarzu w każdy dzień jakąś czynność którą możemy zrobić, np. w pon. pójdę na basen. 
                 w wto. wycieczka rowerowa 
3. można pisać sobie w zeszycie, jak dzień może wyglądać (róbcie to dzień wcześniej)
4. Możecie też postawić na spontaniczny tryb dnia! (umawiacie się gdzieś z przyjaciółką i tam wszystko robicie spontanicznie) 

Myślę, że choć trochę pomogłam! Piszcie pytania w komentarzach i piszcie jakie posty związane z wakacjami jeszcze chcecie! ☺




sobota, 14 czerwca 2014

Shopping, włochy i suprise./ Julia

Hejka, hejka, hejka!
Dziś post dość zagmatwany, ale kto ma chwilę ten przeczyta. Zacznę od tego, że mi osobiście zostały tylko chyba trzy dni nauki, bo w przyszłym tygodniu nie idę do szkoły, a dlaczego? Dowiecie się za chwilę.
Wstępem mówiąc, byłam wczoraj z mamą w galerii na zakupach! Fajnie tak czasami coś poszperać i mieć nowe skarby. Ale to naprawdę duży wysiłek.. Ja tak miałam, w sumie pojechałam po kostium, ale oprócz tego znalazłam też;
bluzka-sinsay  bluzka two- new yorker  rybaczki- new yorker   spodenki- ? 

Więc, tak to wygląda. Nie mówię nic więcej o tym, no bo to po prostu nudne. ;p 
Zmierzam do powodu, dlaczego nie będzie mnie w szkole (w sumie i tak napisałam to już w tytule) TAK JADĘ DO WŁOCH! Mama zapisała mnie na wycieczkę więc, nie zaprzeczam. Szkoda tylko, że nie będę miała okazji zobaczyć występu emilki.. :( Ale i tak się bardzo cieszę! Jak wrócę oceny będą już wystawione (na tą chwile moja średnia wynosi- 4,91) więc czuje już po prostu wakacje! A tu pojawia wam się pytanie- więc co ona robi jutro. Jutro natomiast jadę na wycieczkę szkolną. Ma być jakieś wesołe miasteczko, trata tata no coś. 
A teraz z innej beczki, czytają nas praktycznie same dziewczyny, więc bez żadnych wątpliwości postanowiłam się z wami podzielić, super kanałem na youtube. W wolnych chwilach zajrzyjcie; 
Dziewczyna co prawda mówi po angielsku, ale łatwo da się wszystko zrozumieć. ;) 
Jeżeli chodzi o posty, nie wiem kiedy się pojawią, bo dziewczyny są zajęte, ja nie wiem czy zdołam coś dodać jeszcze przed wyjazdem, a co dopiero na wyjeździe! 

Bay, bay! ♥ 

^
Ten post pisałam w czwartek więc odrobinę nie aktualny. ;) Wycieczka szkolna była prze genialna, ale ja nie o niej teraz. Chodzi o to, że o 10 będę miała wyjazd do Włoch! Tak się ciesze gdyby nie fakt, że teraz mamy jechać prawie 24h autokarem! No to tyle co chciałam dodać! 
Żegnam się z wami bardzo, bardzo, bardzo słodko! Postaram się napisać z telefonu, krótki, niedopracowany post na miejscu! ;) 

wtorek, 15 kwietnia 2014

Don't worry, be happy! /Emila

...Heloł ewribadi! :*
Tak, szpan angielskim :P Przyszłam sobie napisać posta, aczkolwiek mam jakieś takie niepokojące wrażenie, że podobnego posta pisałam już na moim poprzednim blogu... No nic, mam nadzieję, że nikt z Was nie czytał mojego wcześniejszego "dzieła", hahahha :D
Soł... Jak zapewne możecie domyślić się po tytule posta, chodzi mi o szczęście.
SZCZĘŚCIE. Takie zwyczajne, a jednak piękne słowo. Bo w sumie, chyba warto być szczęśliwym?
Strasznie denerwują mnie dzisiejsze nastolatki, która wyrażają swój "smutek" na przykład poprzez tumblr'y, tzn. wstawiają czarno-białe zdjęcia i gify pociętych rąk, nóg, i nie wiadomo, czego jeszcze, smutne teksty o miłości itepe itede. Po co? Żeby im współczuć, czy jak? Bo ja nie wiem! Przecież ani to nie daje ulgi smutkowi, ani nic...
No i w ogóle jak zazwyczaj wyglądają te powody smutku?

  • nieodwzajemniona miłość
  • fałszywy przyjaciel
  • kosz od chłopaka
  • brzydka pogoda
  • złe oceny
  • nieudany dzień
I tak dalej... Ludzie, halo! Czy urodziliśmy się po to, żeby marudzić i narzekać? No nie! Ja rozumiem, że jest na świecie wiele osób, które mają powody do smutku, takie prawdziwe, ale tacy ludzie nie "chwalą" się tym na tumblrze, instagramie, facebook'u, twitterze, blogu i nie wiadomo gdzie. Oni naprawdę przeżywają smutek, ale przeżywają go w sobie.
Czy to nie wspaniałe uczucie - radość? Czy to nie wspaniałe, przyjść wieczorem do domu, siąść przy biurku, uśmiechnąć się do samego siebie i powiedzieć sobie: "ale miałem dziś fajny dzień!"
Przecież każdy potrafi znaleźć w swoim dniu przynajmniej jeden moment, kiedy się uśmiechnął, zaśmiał i pomyślał, jakie życie jest wspaniałe. Nie prawda?
-Uwielbiam ludzi, którzy są pozytywnie nastawieni do życia, w sumie, to sama chyba taka jestem, przynajmniej tak słyszałam. Kocham się wygłupiać, śmiać, żartować i ogólnie cieszyć z życia!
I radzę Wam - róbcie to samo! Wiadomo, że nadmierna "głupota" i w ogóle jest też żałosna, ale przecież trochę dziecinności nikomu nie zaszkodzi!
Więc nie siedź sama w domu, dołując się i przeglądając smutne tumblr'y (tak wiem, przyczepiłam się ich) - umów się z kimś na spacer, pogadaj, pożartuj, CIESZ SIĘ Z ŻYCIA, BO JEST TEGO WARTE! 
Okej, ja też mam czasem takie chwile, kiedy chcę posmutać, najczęściej wieczorem. Kładę się wtedy w łóżku, wkładam słuchawki i puszczam smutną muzykę, czasem jakaś łezka popłynie po policzku (no nie myślcie sobie, że taka bez uczuć jestem :P), ale w ten sposób daję upust mojemu smutkowi, co w sumie dzieje się nieczęsto ;)
TAK WIĘC APELUJĘ RAZ JESZCZE DO WSZYSTKICH: PATRZCIE NA ŚWIAT POZYTYWNIE I CIESZCIE SIĘ Z KAŻDEJ, NAWET NAJMNIEJSZEJ RZECZY! :D

Tak jeszcze dodatkowo podam Wam piosenkę, która bardzo kojarzy mi się ze szczęściem:
Wesoła, no nie? :)
POZDRAWIAM EWRIBADI!
Emila :*