Witajcie! Dziś mamy 14 lipca.. Dzień wyjątkowy.. URODZINY NASZEJ EMILKI! Tak właśnie! Sto lat! Sto lat!
Ten dzień miałam zaplanowany od jakiegoś tygodnia, niestety nie do końca wyglądał tak jak chciałam, ale mi i emilce się podobał także jestem zadowolona. Ona chyba też.. Emilka to moja przyjaciółka, znam ją od małego, życzę jej wszystkiego co chcę! Wiem, ani trochę nie przypomina to życzeń od serca, tak jak powinnam, ale uwierzcie mi, to są bardzo szczere życzenia. Takie- bądź szczęśliwa, uśmiechnięta, spełniaj marzenia, rób dużo fajnych rzeczy, osiągaj sukcesy w życiu, niech w twoim życiu zawszę będę ja, i takie właśnie jej życzenia złożyłam. Może ona do końca tego nie zrozumiała, ale teraz zrozumie. :)
Kocham ją jak siostrę (!!!) i chcę aby zawsze było tak jak dzisiaj!
Właśnie? Jak było dzisiaj? Na życzenie jednej z naszych najukochańszych czytelniczek- Wirginia - zrelacjonujemy ten dzień.
No więc, na początku umówione byłyśmy na placu, ale dzięki mojemu chytremu planowi, kazałam Emilce iść
w inne miejsce (spokojnie było nie daleko) i tam ,,zaskoczyłam" ją gałką lodów czekoladowych, złożyłam wstępne mini życzenia i poszłyśmy usiąść na ławce. Tam siedziałyśmy rozmawiałyśmy, śmiałyśmy się, śpiewałyśmy itp, aż w końcu ruszyłyśmy ku parkowi. Gdy dotarłyśmy rozłożyłyśmy kocyk, niedaleko fontanny. Dałam Emilce prezenty (tak w liczbie mnogiej) i złożyłam te szczere życzenia. Chwile tam pobyłyśmy i poszłyśmy robić sesje. Robiłyśmy i robiłyśmy, po niej ruszyłyśmy ku Mcdonaldowi. (wiem, wiem nie tak się piszę, ale cóż) Ja piłam smoothie, a Em jadła mackflara (wiem). Tam siedziałyśmy przy stoliku i wysyłałyśmy do ludzi snapy. *.* Zadzwonił mi telefon. Okazało się, że to od naszej koleżanki, która wraz z jej tatą chciała się spotkać z Emilką, aby złożyć jej życzenia i aby zjeść z nami lody. Tak wiecie, najpierw deser w Mc a potem lody w consoni. Nie opierałyśmy choć na lody nie miałyśmy już ochoty. Za nim ruszyłyśmy w tamtą stronę, poszłyśmy jeszcze do chinskiego marketu, aby obczaić co jest. Po wszystkim, byłyśmy jeszcze w pewnym sklepie z ubraniami i przy fontannie, gdzie po prostu położyłyśmy się na ławce (takie tam centrum), oglądałyśmy ludzi i rozmawiałyśmy. Po długim odpoczywaniu wstąpiłyśmy do KFC na obiad
(zdrowo się odżywiamy) jadłyśmy currito i piłyśmy (a raczej ja piłam) coca-cole. :) Pojechałyśmy tramwajem do mnie do domu i powiedzmy, że tak się skończył nasz super dzień. (nie wchodźmy w okruszki)
A tu taki bonusik;
Moich zdjęć nie dodaje, ponieważ żadne nie wyszły ładne, ani nie mam ochoty ich dodawać. :)
Hej kochani!
Mamy już dokładnie 14 dzień wakacji! Strasznie boli mnie to, że te wakacje tak szybko mijają, a ja prawnie nic jeszcze nie zrobiłam! :(
Jednak wczoraj wróciłam z wycieczki do Poznania (wyjechałam, chyba 1. 07, ale nie pamiętam). Poznań to takie miasto które, tętni życiem! Mamy tyle pięknych miejsc, śliczne kamienice, genialne sklepy, kawiarnie, restauracje, wszystko! Ciesze się, że mam rodzinę w Poznaniu i mogę tak często ich odwiedzać a przy okazji odwiedzać miasto.
Ale ja nie o tym dzisiaj! Dziś napiszę trochę o wakacjach (dla odmiany), o tym jak wygląda mój dzień, i co robię aby nie zmarnować wakacji! :)
MY DAY IN SUMMER:
♥ pobudka (10-11 chyba, że ustawiam sobie budzik wcześniej, bo coś muszę zrobić np. postanowiłam wcześnie rano iść na rower, albo mam się z kimś spotkać)
♥ komputer, telefon (taak, rano muszę wszystko posprawdzać i porobić, bo w dzień nie mam czasu, a jak pewnie się zdążyliście dowiedzieć ja z emilą jesteśmy nołlajfami, także.)
♥ śniadanko (podczas śniadania planuje co ciekawego mogę robić i z kim)
♥ ubieranie się, mycie ząbków, twarzy i tp.
♥ i zaczynam realizować plany na dzisiejszy dzień.
♥ wracam do domku, lub po prostu kończą mi się plany
♥ pod wieczór, w domu za nim się umyje, zjem kolacje itp. to jeszcze może obejrzę film, pogram w jakąś planszówkę, pogadam z kimś przez telefon, poczytam książkę.
♥ myje się, jem kolacje
♥ kładę się do łóżka (w sumie to siedzę i przeglądam zdjęcia z dzisiaj, piszę posty, przeglądam facebooka, gadam z emilą na skype i różne takie rzeczy, aż do 1:30 lub dłużej, krócej.)
♥ smacznie śpię
A teraz pojawia się pytanie- co robić, żeby nie zmarnować wakacji? Ja mam kilka sposobów.
1. zrobić sobie listę rzeczy do zrobienia w te wakacje.
2. zapisać w kalendarzu w każdy dzień jakąś czynność którą możemy zrobić, np. w pon. pójdę na basen.
w wto. wycieczka rowerowa
3. można pisać sobie w zeszycie, jak dzień może wyglądać (róbcie to dzień wcześniej)
4. Możecie też postawić na spontaniczny tryb dnia! (umawiacie się gdzieś z przyjaciółką i tam wszystko robicie spontanicznie)
Myślę, że choć trochę pomogłam! Piszcie pytania w komentarzach i piszcie jakie posty związane z wakacjami jeszcze chcecie! ☺
Siemka! :) Uwaga, najnowsza wieść ze świata: Mamy wakacje! Tak, tak, wiem, macie kalendarze i mózgi i to wiecie, ale musiałam się pochwalić ^^ Cóż, szkoda tylko, że ja mogę z nich zacząć korzystać dopiero za tydzień... Co robię od piątku wieczorem? Ano leżę w łóżku według zalecenia lekarza. Fajnie, nie? Leż, nie ruszaj się z łóżka spod kołdry, nie wstawaj itp, itd. Tak więc leże, nic nie robię i.. no cóż, nie mogę narzekać, gdyż odpoczęłam za wszystkie ostatnie miesiące, kiedy musiałam się uczyć nocami do sprawdzianów, kartkówek, odrabiać prace domowe, no i sami wiecie. :)
Tak a propos szkoły, to mam średnią 5.0 i pasek! Can't believe it! (Najśmieszniejsze jest to, że identycznie ma Julia XD siostrzana więź... pomijając fakt, że nie jesteśmy siostrami...) Co prawda gdyby nie ten głupi WOS, to miałabym jeszcze wyższą średnią, ale nie narzekam :)
Tak się zastanawiałam głęboko, o czym by napisać tego posta i stwierdziłam, że będzie o niczym :D Mam w zapasie kilka tematów na posty, ale dość dawno nie pisałam tu, dlatego postanowiłam, że najpierw napiszę takie typu co u mnie i jakieś bzdety, a potem będę pisała "głębsze" posty :d
Wiecie już, że jestem chora, co nie zmienia faktu, że są wakacje i trzeba je jakoś spędzić! Więc kiedy już wyzdrowieję...:
Jadę do Szwajcarii i Francji z Julią! <3 Tydzień tu i tydzień tu, ah, cóż to będzie za wypoczynek...
Na 1000000% wybiorę się z rodzicami na kilka dni (może na tydzień?) do Krakowa, do mojej cioci. Jak ja tęsknię za Krakowem!
Będę jeździła do Olsztyna i do Złotego Potoka z moimi przyjaciółkami, już to ustaliłam i na pewno się wybierzemy! Tak, żeby odpocząć, porobić zdjęcia, spędzić razem czas i te sprawy...
Oczywiście będę się spotykała ze znajomymi :P
Na pewno trochę poleniuchuję (choć nie wiem, czy nie będę miała tego dość po tym tygodniu ;_;) i ponołlajfię :) Głównie na simsach!
BYĆ MOŻE w sierpniu pojadę na działkę do znajomej z warsztatów teatralnych, gdyż mamy zamiar wybrać się tam całą naszą grupą, pod namioty i te sprawy ;p Ale to nie jest ani trochę pewne, bo muszę pogadać z rodzicami, z tymi ludźmi i na razie nie wiadomo nawet kiedy będzie termin, że wszyscy będą "dostępni"
Będę się świetnie bawiła! Już nie mogę doczekać się spotkań z Julią, bo mamy różne plany, ale i tak zazwyczaj one nie wypalają, a na bieżąco rodzą się nowe i wpadają nam do głowy różne dziwne pomysły, więc nie będziemy się nudzić ;3
Takie z serii: moje plany na wakacje. Jak wszyscy, to wszyscy! :d
Hmm, właśnie przed chwilą moja mama przyjechała z CCC i przywiozła mi piękne sandałki! A oto seszyn butów xd: (JAKOŚĆ NIE JEST POWALAJĄCA, ZA CO PRZEPRASZAM, ALE CO PORADZIĆ, JAK SIĘ NIE MA PROFESJONALNEGO SPRZĘTU?)
Ładne, nie? :) Tylko na razie sobie w nich nie pochodzę, bo pogoda nie jest zachwycająca... Nie wiem, w czym mam chodzić, trampki wszystkie mi przemokną, creepersy się ubrudzą i też zamoczą, a w glanach to trochę głupio tak w lato :/ no a na moje piękne sandałki za zimno! :// ehh...
Tak w ogóle, to oglądałam przedwczoraj z rodzicami film "Dom W Głębi Lasu" i jestem nim zachwycona! Polecam wszystkim fanom horrorów ;) Co prawda nie był to typowy horror, bo nie opierał się jedynie na tajemniczej historii, potworach itp, ale było w nim zawarte coś więcej. Naprawdę, polecam, bo to bardzo dobry film, świetnie się go ogląda, jest śmieszny, ale czasami daje do myślenia. Warto obejrzeć :)
I jeszcze jedna rzecz z serii:"Emilka jest geniuszem i znajduje same genialne rzeczy w internecie" to pewien kanał na youtube: Patty Walters. Być może ktoś kojarzy?
Chodzi mi głównie o jeden jego cover: Story Of My Life One Direction. No tak, przecież ja nie słucham One Direction, tylko zupełnie innej muzyki. Cóż więc takiego niesamowitego? TO:
No geniusz po prostu! Wziął lichą, popową pioseneczkę i tak genialnie ją scoverował (nie wiem, czy istnieje takie słowo...) Poppunkowa wersja10000 razy bardziej mi się podoba. Owszem, gość ma również swoje minusy:
- Nie jest przepiękny... XD
- Ma słaby wokal :/ Fajnie czasem coś ryknie zachrypniętym głosem, ale w większości śpiewa tak, jakby miał zatkany nos O.o Myślę, że to nie jego wina, ale jakby trochę jeszcze nad nim popracował...
Jestem naprawdę oczarowana. W dodatku podziwiam go, bo nie dość, że śpiewa (jak śpiewa, tak śpiewa), to gra na wielu instrumentach! Z tego, co zdołałam zauważyć, to na pewno na gitarze elektrycznej, akustycznej, basowej i na perkusji. Może jest tego więcej? W każdym razie warty zainteresowania!
Tu macie jeszcze kilka coverów, które mi się spodobały, bo po prostu ubóstwiam te piosenki i zespoły je wykonujące *-* :
Świetne, świetne świetne. Choć, jak już wspominałam, STRASZNIE WNERWIA MNIE JEGO GŁOS. Ale i tak go podziwiam, nikt nie jest idealny, no a poza tym - genialny gust muzyczny! :d
Yhm, yhm, to z mojego ględzenia będzie chyba na tyle :P Mam teraz hopla na punkcie Harry'ego Pottera, dlatego postanowiłam zrobić maraton i obejrzeć wszystkie części no i przeczytać wszystkie książki. Mam wakacje, więc mam czas! :D A wy? Jakie macie plany na wakacje? Jaką średnią?Piszcie :D Pozdrawiam spod kołdry ;**
Hejka, hejka, hejka! Tak, tak wiem. Może trochę jesteście zawiedzeni bo nie napisałam posta z Włoch, ale naprawdę nie miałam
czasu. Jeżeli chodzi o tą wycieczkę, było superaśnie!☺
Poznałam tylu świetnych ludzi! Widziałam tyle fajnych miejsc, miałam tyle ojj tyle wrażeń. No np. gradobicie na nieczynnym wulkanie, w tym samym dniu wielką ulewę w Pompejach, a na koniec zepsucie się autokaru na środku autostrady w stronę Rzymu! Nieźle, co nie? Chciałabym powtórzyć to jeszcze raz! Najlepszy dzień był chyba w parku rozrywki ,,Mirabilandia". Tam było genialnie! Świetnie się bawiłam! :) Widziałam też takie miejsca jak Wenecja, Rzym, Republika San Marino, czy Florencja. Miałam okazje wylegiwać się na plaży i zobaczyć włoskie centrum handlowe. W czasie wolnym próbowałam włoskich dań, ale jednak nic mnie nie powaliło. :( Risotto, makaron, pizza. Nic specjalnego niestety. Miałam okazje rozmawiać z Włochami, choć po angielsku.. Ochh.. I czym się tu chwalić? Jeżeli jednak myślicie, że było tak filmowo, to pocieszę was- pierwsze trzy dni były totalnie ulewne. Ale co tu marudzić było cudownie!
Lecz żyjmy teraźniejszością! DZIŚ ZAKOŃCZENIE ROKU SZKOLNEGO 2013/2014! O tak! Ja mogę uznać już wakacje za otwarte! Moja średnia wynosi 5.0 także MAM PASEK! Mój pierwszy. Wiem mądra ja! A! I jeszcze przed zanudzeniem was moimi planami, chciałabym zauważyć, że nasz blog JESZCZE raz zmienił wygląd, ale tylko troszkę bo zmienił się nagłówek i kolor oraz wygląd czcionki. Teraz jest najładniejszy co nie? :)
A wy jakie macie plany na wakacje?
Ja poza napisaniem w moim kochanym zeszyciku- co na pewno mam zrobić w wakacje, mam też plan na NIC. Do ,,nic" zainspirowała mnie moja pani od przyrody. To polega na tym, że wszystko idzie tak spontanicznie. Wstaje kiedy chcę, chcę czytać książkę to ją czytam.. Spotykam się z kim chcę, kiedy chcę i gdzie chcę. To jest nic. :) Ciekawe, nie powiem.
Tak więc, tak mają wyglądać moje wakacje. Całe dwa miesiące. Oprócz wszystkie oczywiście nołlajfie. Wraz z emilą założyłyśmy sobie snapchaty i teraz tylko to jest warte uwagi.. Więc nołlajfie na snapie, instagramie i oczywiście naaaa.... SIMSACH! Słodko.. :)
Ok, czekajcie na posta od dziewczyn, bo już niedługo na pewno się pojawi. A wy jakie macie średnie? Czytajcie nas nałogowo bo z nami w wakacje nie jest nudno!!
Hejka, hejka, hejka!
Dziś post dość zagmatwany, ale kto ma chwilę ten przeczyta. Zacznę od tego, że mi osobiście zostały tylko chyba trzy dni nauki, bo w przyszłym tygodniu nie idę do szkoły, a dlaczego? Dowiecie się za chwilę.
Wstępem mówiąc, byłam wczoraj z mamą w galerii na zakupach! Fajnie tak czasami coś poszperać i mieć nowe skarby. Ale to naprawdę duży wysiłek.. Ja tak miałam, w sumie pojechałam po kostium, ale oprócz tego znalazłam też;
bluzka-sinsay bluzka two- new yorker rybaczki- new yorker spodenki- ?
Więc, tak to wygląda. Nie mówię nic więcej o tym, no bo to po prostu nudne. ;p
Zmierzam do powodu, dlaczego nie będzie mnie w szkole (w sumie i tak napisałam to już w tytule) TAK JADĘ DO WŁOCH! Mama zapisała mnie na wycieczkę więc, nie zaprzeczam. Szkoda tylko, że nie będę miała okazji zobaczyć występu emilki.. :( Ale i tak się bardzo cieszę! Jak wrócę oceny będą już wystawione (na tą chwile moja średnia wynosi- 4,91) więc czuje już po prostu wakacje! A tu pojawia wam się pytanie- więc co ona robi jutro. Jutro natomiast jadę na wycieczkę szkolną. Ma być jakieś wesołe miasteczko, trata tata no coś.
A teraz z innej beczki, czytają nas praktycznie same dziewczyny, więc bez żadnych wątpliwości postanowiłam się z wami podzielić, super kanałem na youtube. W wolnych chwilach zajrzyjcie;
Dziewczyna co prawda mówi po angielsku, ale łatwo da się wszystko zrozumieć. ;)
Jeżeli chodzi o posty, nie wiem kiedy się pojawią, bo dziewczyny są zajęte, ja nie wiem czy zdołam coś dodać jeszcze przed wyjazdem, a co dopiero na wyjeździe!
Bay, bay! ♥
^
Ten post pisałam w czwartek więc odrobinę nie aktualny. ;) Wycieczka szkolna była prze genialna, ale ja nie o niej teraz. Chodzi o to, że o 10 będę miała wyjazd do Włoch! Tak się ciesze gdyby nie fakt, że teraz mamy jechać prawie 24h autokarem! No to tyle co chciałam dodać!
Żegnam się z wami bardzo, bardzo, bardzo słodko! Postaram się napisać z telefonu, krótki, niedopracowany post na miejscu! ;)
Hej! :)
Kolejny post z serii seszyn. Wczoraj spotkałyśmy się z emilą i taką jeszcze jedną naszą koleżanką Julią. Poszyłyśmy do galerii bo emiś chciała kupić sobie spodnie, ale okazało się, że to nie były te które chciała, więc ruszyłyśmy w stronę teranowy. (Terranova) Tam znalazłyśmy z emką takie piękne koszulki w cenie 40zł. Nie ukrywam trochę się przeraziłam, ale czego nie robi się dla przyjaciółki. Podeszłam do kasy i pani powiedziała, że nieziemska koszulka kosztuje 14.90, a ja takie -Ilę? Pani przerażona spojrzała na kasę i powtórzyła cene, a ja jej na to że dziękuje. Ona zaczęła się śmiać. Oprócz tych samych koszulek, kupiłyśmy sobie jeszcze okulary, które możecie obejrzeć na zdjęciach. Kosztowały całe 10zł!!! Naprawdę, w chińskim markecie! ;P
Po jakże krejzolskiej przygodzie w sklepie, pojechałyśmy do emili domu, a tam około 2 godzin grałyśmy na Xboksie w różne fajne sporty. No, po zmęczeniu mięśni wzięłyśmy się za sesje. Co nam z tych śmiechów, chichów wyszło? Zobaczcie sami;
To tylko naprawdę mała namiastka naszej sesji, no ale cóż. Więcej nie dodam, bo po prostu wiele nie wyszło, a nie chcę zapełnić całego bloga tylko tymi zdjęciami. :)
Fotograf- Jaa! (Julia) :D
Były jeszcze filmiki, ale narazie nie dodaje, jak chcecie to piszcie. Naprawdę są ,,normalne". :D
Na razie się żegnam! Papa! ♥
A i jeszcze jedno, wiem że długo z nami nie ma emii i madzi, ale mam nadzieje, że wrócą do pisania w wakacje które tak przy okazji będą za 18 dni i 11h. ;*
Hej! Mamy już maj! ☼ Wiem, długo mnie, a właściwie nas nie było. No nie będę tego tłumaczyć, po prostu trochę nam się nie chciało. ;) No cóż, dziś postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i wreszcie zmienić wygląd. I co jak wam się podoba? Mojej roboty.☺ Piszcie w komentarzach. Widać pozmieniało się trochę.
1. Nie ma zakładek których nikt nie czytał.
2. Teraz są etykiety, dzięki którym możecie szukać postów.
3. Wyświetlane są też popularne posty
4. I jest nowy nagłówek ;p
To tak ogólnie tyle z tych rewelacji. Czas przejść do posta!
Wakacje, ohhh, jakie to piękne słowo. Czas odpoczynku, nowych wrażeń, chwil. Coś cudownego, bez stresu szkolnego, sprawdzianów i tej codzienności. W wakacje, możesz robić wszytko! Budzić się o której chcesz! Raz obudzisz się o 7;00 i pójdziesz na spacer, a raz śpisz do 12. To takie piękne! Od teraz zostało jeszcze 30 dni do wakacji, a dokładniej 22 dni nauki szkolnej. Cieszę się jak nie wiem. Przeszliśmy już89.859% roku szkolnego. :)
Więc, jakie plany macie na wakacje? Oczywiście oprócz spania, jedzenia, spotykania przyjaciół itp. Coś grubszego? Ja na przykład w tym roku, wraz z emilą jedziemy do Francji. O tak! ;D Już nie mogę się doczekać. Każdy chyba marzy, żeby już pojechać na najbliższą plaże, basen i móc wymoczyć się tam calusienki! Te jedyne minusy, jak dla mnie, to ten straszny upał. Mam wrażenie, że pali mi się skóra i zaraz wybuchnę. No, ale to takie moje. ☼
I całe 2 miesiące luzu. A potem znów szkoła i to lepsze nastawienie. :)
Mam nadzieje, że chodź trochę przybliżyłam wam tą radość! A teraz jedyne co mogę to powiedzieć: