Wielkanoc przyszła i poszła. Ja mam to szczęście, że jestem w drugiej gimnazjum, dlatego od razu po przerwie Wielkanocnej miałam też trzy dni wolnego, bo trzeciogimnazjaliści piszą egzaminy (MAGDA TO LAAAAAAMUUUUUUS). A po weekendzie tylko trzy dni szkoły i weekend majowy! Macie jakieś plany na majówkę? :)
Ale ja nie o tym dzisiaj. W sumie to dzisiaj o niczym, haha ;) Była dzisiaj u mnie Zuza i Zosia, moje dwie przyjaciółki, które poznałam dopiero półtora roku temu, a już kocham je jak siostry! W każdym razie pogoda była cudna, a że już wcześniej umówiłyśmy się na "seszyn" to udało nam się to zrobić dzisiaj! Mieszkam w domu jednorodzinnym, dość starym i mam bardzo duże podwórko i kilka fajnych miejsc do robienia zdjęć, więc moim zdaniem sesja wyszła znakomicie! Zwłaszcza, że nieźle się przy tym bawiłyśmy, śmiałyśmy i wygłupiałyśmy. Właściwie, to pokażę Wam kilka "owoców" naszej sesji!
Nic dodać, nic ująć, ja sobie w wianeczku. :)
Moja piękna Zuzan! <3
A tu moja piękna Zofka. *-*
Tu była moja seszyn na balkonie, ale więcej w niej było śmiechu, niż zdjęć! :D
Znów Zuzan. :*
A tu Zosia z milionem mleczy we włosach! :P
Lans na drzwi. XD
<3
<3
Ja z Zosią! <3
I ja z Zuzką! <3
Hahahah, a to zdjęcie było robione po kończeniu sesji na balkonie, kiedy schodziłyśmy na dół! Wiem, zdjęcie baaardzo artistic! ;d
Hahaha, no i nie obyło się bez sweet foci telefonem! Takie tam, jak szłyśmy z wiankami, czerwonymi ustami i kreskami na oczach na przystanek autobusowy! :p
Tak, tyleee było przygotowań do tej sesji! Ale się udało :) To ja czekam na majówkę, bo znowu do mnie przyjeżdżają te dwie świruski! :P
Pozdrawiam ;*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz